Kruche ciasteczka z kaszą manną

Trafiałam dotąd na wiele przepisów, w których występowała tajemnicza semolina. Oczywiście rezygnowałam z nich niejako z automatu – nie chciałabym na razie poszerzać domowej spiżarni o kolejne nieznane mi bliżej składniki, skoro już tradycyjne produkty zalegają na moich kuchennych półkach. Ale wczoraj trafiłam do osiedlowego sklepiku, do którego zaglądam po troszkę ciekawsze bakalie (tj. suszone banany i chipsy kokosowe), i mój wzrok padł na opakowanie kaszy manny, gdzie widniał dopisek „Semolina”. Dziś postanowiłam więc uczcić nowo nabytą wiedzę ciasteczkami:
 
kruche ciasteczka z kaszą mannąSkładniki:
1/2 filiżanki mąki
1/4 filiżanki kaszy manny (semoliny;-)
1/4 filiżanki cukru (mieszałam brązowy z białym)
ok. 1/4 filiżanki rozpuszczonego masła
łyżeczka masła orzechowego (opcjonalnie)
troszkę sody, troszkę proszku do pieczenia (1/4 łyżeczki)
2 łyżki mleka
pogniecione chipsy kokosowe (można zastąpić wiórkami)
daktyle do ozdoby
pół łyżeczki aromatu
 
Przygotowanie:
1. Mieszamy suche składniki.
2. Mieszamy płynne składniki, dorzucamy masło orzechowe.
3. Łączymy wszystko razem, formujemy ciasto (jeśli się nie lepi, dolewamy mleka), odstawiamy na ok. 10 minut.
4. Dzielimy ciasto na równe kawałki (mnie wyszło w sumie 14), lepimy z nich kulki i wkładamy w środek połówkę daktyla.
5. Pieczemy ok. 15 minut w 180°C.
 
P.S. Jeśli nie zaglądaliście nigdy do składu ciastek kupowanych w sklepie, zachęcam do poznania brutalnej prawdy. Wtedy te 15 minut w piekarniku wybrzmią z całą swoją siłą i urokiem.
P.P.S. Dla mnie kruche ciastka nie są same w sobie przysmakiem, ale stanowią podstawę wielu przygotowywanych w ekspresowym tempie deserów oraz spodów ciast w trybie „bez pieczenia”. U mnie służą czasem nawet za część śniadania – wkruszam je do miksera, zalewam mlekiem i okraszam owocami albo kawałkami czekolady. 
 
 
 
This entry was posted in Wypieki and tagged , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.