Wariacje na temat koktajli

Moim marzeniem było posiadanie miksera. Wyobrażałam to sobie tak: wrzucam dowolną rzecz, dolewam następnej, włączam i.. TWORZY SIĘ. Akcent pozytywny – urządzenie spełniło moje oczekiwania. Łyżka dziegciu – zdarza się często, że suma składników jest uboższa smakowo od każdego z osobna. Było jednak kilka odkryć.

Najbardziej z m. lubimy koktajl daktylowy. Przyrządzam go tak: zalewam suszone daktyle (liczę 7 na 250ml koktajlu) gorącym mlekiem, odstawiam na noc do lodówki. Potem wlewam to mleko z daktylami do miksera, dopełniam mlekiem z kartonu, dorzucam płaską łyżeczkę masła orzechowego i miksuję. Najlepiej, jakby gotowy koktajl postał troszkę w lodówce, ale przyznam, że rzadko do tego dochodzi..

Polecam też miks: maślanka (lub mleko), kawa rozpuszczalna, słodzone kakao i banan. Przy czym połączenie kakao z kawą i mlekiem w wersji na gorąco to, zdradzę w tajemnicy, moja największa słabość…

Ostatni przepis to wersja śniadaniowa dla znudzonych płatkami: mleko, plastry ananasa z puszki, sok z owoców czarnego bzu i jakaś granola.

Smacznego ;-)

 

This entry was posted in Desery and tagged , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.