Tort śliwkowy

Przepis z kaszą manną (wersja z pomarańczami) jest u mnie ciągle w użyciu. Tym razem postanowiłam sprawdzić, czy ciasto nadaje się na tort-przekładaniec. Przy okazji zużyłam słoik śliwek w zaprawie octowej, który zalegał na półce, a także niezbyt smaczne jabłka kupione w nadmiarze przez m. Rezultat wygląda następująco:
 
2 (Small)3 (Small)
 
Jabłka przesmażyłam z cynamonem oraz łyżką czy dwiema syropu, z którego odsączyłam śliwki. Wierzch ciasta pokryłam cytrynowym kremem twarogowym (serek Twój Smak, sok z cytryny, cukier puder, czyli mój zestaw powszedni). Do kaszy nie dodawałam zupełnie cukru, licząc na słodycz, którą śliwki wchłonęły  z zaprawy – i , jak się okazało, był to dobry wybór.
Smak intensywny, bardziej wytrawny. Ciasto przyjemnie wilgotne. Szczególnie miłe na podniebieniu, kiedy chłodniejsze, prosto z lodówki. Idealne na weekendowe śniadanie. Od dziś – część mojego jesiennego menu.
 
This entry was posted in Słodki, Wypieki and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.