Jak się pozbyć owoców

Zaczyna się niewinnie. W sobotnie przedpołudnie przechadzam się po bazarku, a tam owoce –   pachną w najlepsze,  nucą coś radośnie na mój widok. Uruchamia się we mnie chciwość i nieposkromione łakomstwo i zaraz sięgam po arbuzy, truskawki, melony, awokado, gruszki i banany. Wszystko, co się rozkłada w zastraszającym tempie, kupuję w nadmiarze, który przyprawia o ból głowy.
Co robić?
 
A. zamrozić. miksujemy arbuza z sokiem z cytryny (kupiłam sobie taki sok pakowany w maleńkie kapsułki, bardzo to wygodne) i odrobiną cukru albo stewii. przelewamy do foremek na lody i cały tydzień podjadamy przy upale.
B. zamrozić bez obróbki. szypułkujemy truskawki, myjemy, ćwiartujemy i wkładamy do zamrażarki. jak nas najdzie ochota na smoothie, wrzucamy taką mrożonkę do miksera, zalewamy jogurtem albo mlekiem, dosładzamy miodem albo bananem, i rozbijamy na mus.
C. upiec pod kruszonką. co ciekawe, awokado można zastąpić masło. zrobiłam ostatnio wersję: pół awokado, troszkę oliwy, 50 g mąki pełnoziarnistej, 50 g mąki białej, 100 g cukru (brązowego wymieszanego z białym), 100 g płatków owsianych. ok. 40 minut w piekarniku przy 180ºC. o dziwo, bardzo kapryszącemu zwykle m. smakowało.
 
This entry was posted in Słodki and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.